Szparagówka z ziemniakami

Szparagówkę zalać wrzącą wodą i gotować ok. 15 minut.
Dodać pokrojonych ziemniaków i gotować kolejne 5 min. Przyprawić (sól, pieprz, cząber, młoda cebulka z liściami).
Dodać pokrojonych, oskórowanych pomidorów, chwilę pogotować i zaprawić śmietaną.

Wody powinno być tyle, żeby to była taka gęstawa zupa. Można też dodać (przed pomidorami) kalafiora.

Rosół

Kawałek wołowego dać do garnka z grubym dnem, przykryć, podpalić, grzać na małym ogniu ok. 5 min. Powinno lekko się przypiec od spodu a z wierzchu ściąć.
Dolać wody, zwiększyć płomień, po zagotowaniu ustawić minimalny i gotować 40 min.
Dodać kawałki mięsa drobiowego, ponownie zwiększyć ogień, dodać jarzynę (kapusta włoska, seler, pietruszka, marchewka, por). Przyprawić solą, ostrą papryką, lubczykiem, kawałkiem imbiru, odrobiną sosu sojowego i Vegetą. Gotować na malutkim ogniu przez 30 min.

Podawać z grysikiem.

Żeberka z musztardą

Żeberka posmarować dobrą musztardą (np. kremem z gorczycy z miodem), dodać liści laurowych i ewentualnie lubianych ziół. Zostawić w lodówce na noc.
Postawić na małym ogniu, przykryć i dusić do miękkości (ok. 1 h) przekręcając co jakiś czas. Powinno im wystarczyć własnego sosu, w razie potrzeby podlać wodą.
Gdy będą półmiękkie posolić.
Kości można wyjąć w czasie duszenia.
Na zakończenie popieprzyć, można lekko podsypać krupczatką żeby zagęścić sos.

Świnia w kapuście

Mięso (np. łopatkę) pokroić w kawałki ok 2 cm, a jeżeli używane są żeberka to w paski zgodnie z kościami.

Pokrojone mięso wrzucić do rondla z grubym dnem, przykryć, podpalić. Po ok. 5 minutach, gdy puści sok i zetnie się z wierzchu, dolać wody i gotować do półmiękkości.

Dodać poszatkowaną kapustę (zwykłą lub włoską), pokrojone: ziemniaki i por (lub cebulę), przyprawić liściem laurowym, solą, pieprzem, owocami (nasionami) kopru (świeżymi w sezonie lub suszonymi) albo kminkiem.

Gotować do zmięknięcia warzyw.

Proporcje warzyw zależą od stanu posiadania i upodobań, użyta ilość wody również.

Pomidorowa

(2 porcje)
Podpalić pod wodą do sparzenia czterech pomidorów. Przygotować (obrać i umyć) dostępną włoszczyznę w ilości nieprzesadnej, a wręcz symbolicznej.
Do garnka kapnąć oliwy i dodać łyżeczkę masła, ustawić na małym ogniu. Dodać drobno posiekanej ostrej papryki, przykryć. Włoszczyznę ciąć, wrzucać do tłuszczu, mieszać, przykrywać, nie przypalić.
Następnie odbierać ze skórki sparzone pomidory, ciąć w poprzek na pół potem każdą połówkę na osiem części, wrzucać do warzyw pamiętając o mieszaniu i przykrywaniu. Po dodaniu wszystkich posolić, dodać suszonej bazylii. Jeżeli na początku nie dodano siekanej ostrej papryki to teraz dodać sproszkowanej i/lub pieprzu. Pozwolić im pyrkać przez ok. 5 min.
Dodać ok. szklankę gorącej wody, gotować a jednocześnie z jajka, soli, odrobiny kurkumy i ok. 2 łyżeczek mąki zrobić żółciutkie lane ciasto.
Lane ciasto wlać cienkim strumieniem do mocno wrzącej zupy, zamieszać, zagotować, przykryć, zgasić. Odczekać co najmniej 10 min. przed spożyciem.
Jeżeli jest dostępna świeża bazylia to oddać jej (pociętej) tuż po ostatnim zagotowaniu. W takim przypadku można nie dodawać suszonej po posoleniu.
Ilość mąki użytej do przygotowania lanego ciasta ma bezpośredni wpływ na jego twardość i na „sytość” zupy.

Ziemniaczana

Ziemniaki, marchew, seler i pietruszkęb2ap3_thumbnail_z2.JPG

pociąć b2ap3_thumbnail_z1.JPGwedług fantazji, dodać majeranku, soli, zalać 500 cm³ wody, przykryć i podpalić.
Gotować na małym ogniu.
Po upływie ok. 10 min od zawrzenia zupy z niewielkiej ilości słoniny zrobić skwarki, dodać łyżkę/dwie mąki i przesmarzyć. Zdjąć z ognia i rozmieszać z ok. 150 cm³ zimnej wody, czyli zrobić zasmażkę.
Zasmażkę dodać do wciąż gotującej się zupy, wymieszać, sprawdzić słoność, popieprzyć, dodać pokrojonej zieleniny, zgasić i zostawić przykryte na ok. 10 min.

Karkówka na lnie

Do rondla dać liście laurowe,b2ap3_thumbnail_1.jpg

b2ap3_thumbnail_2.jpgposypać siemieniem lnianym przełamanym w młynku do pieprzu.

Na tym położyć jedną warstwę karkówki w plastrach (1,5 cm).b2ap3_thumbnail_3.jpg

Mięso posypać pieprzem ziołowymb2ap3_thumbnail_4.jpg

b2ap3_thumbnail_5.jpgdać na maleńki płomień.
Po ok. 30 min. mięso przewrócić, b2ap3_thumbnail_6.jpgposolić i grzać kolejne 30 min. Po „przewrocie” kontrolować ilość wody, w razie potrzeby podlewać. 
b2ap3_thumbnail_7.jpgCzyli w sumie jadalne po 1 h grzania. Z kaszą lepsze.

Pieczarkowa przypalona

Do suchego, pustego garnka wrzucić pokrojone na 8 części pieczarki, posolić, grzać, nie przesadzać z mieszaniem. Mają puścić sok, który ma odparować.
Gdy zaczną się złocić z jednej strony zdjąć z ognia, dodać pokrojonej cebuli i masła. Mieszając grzać dalej. Po zmięknięciu-zeszkleniu cebuli dolać wody.
Gotować ok. 5 min, skorygować zasolenie, popieprzyć, zaprawić śmietaną.
Podawać z osobno ugotowanym makaronem.
Uwaga: dużo wody – zupa, mało – sos 😉

1 lipca

1 lipca pokroić 12 zielonych orzechów włoskich („z łupami”), wymieszać z miodem lub przesypać cukrem i zostawić na tydzień. Po tygodniu zlać sok, orzechy zalać 0.5l spirytusu.
Po tygodniu spirytus zlać do soku a orzechy zalać 0.5l wody. Po tygodniu zlać wodę do soku ze spirytusem. Po kolejnym tygodniu ostrożnie (żeby nie ruszyć osadu) przelać mieszaninę do innego naczynia.
Pierwsza degustacja po kolejnych 4 tygodniach.

Na ściankach „zbiorczego” naczynia też zbiera się osad, w zasadzie niezmywalny. Czyli naczynia są „jednorazowe”.

  • Można zmienić kolejność – najpierw zalać spirytusem, potem dodać cukier (lub 250g miodu), a na koniec wodę.
  • Jeżeli objętość użytego naczynia nie pozwala na użycie 0,5l cieczy to można zalewać porcjami (zalać spirytusem do przykrycia orzechów, po tygodniu zlać, wlać kolejną porcję spirytusu ewentualnie uzupełniając pierwszotygodniowym wyciągiem) zachowując sumarycznie podane objętości)

Rodzynkówka albo sernik

1. Do 200 g rodzynek dodać 500 cm³ wódki i zostawić „na noc” czyli na co najmniej 12 h, a maksymalnie 24 h. Zachować butelkę po wódce.
2. Na sito wysypać skórkę pomarańczową, a na skórkę „wylać” namoczone rodzynki. Oczywiście tak, żeby sito nie dotykało odcieku i nie uronić ani kropli odcieku.
3. Tortownicę wyłożyć papierem do wypieków.
4. Do naczynia (komory roboczej) robota kuchennego wstawić ostrze – śmigło i wrzucić 700g sera, 200 cm³ cukru, paczkę cukru waniliowego,  kostkę masła, 7 żółtek (białka zachować).
5. Włączyć mieszanie (cała moc). Ser może być wstępnie pokrojony na mniejsze kawałki, a można początkowo kilkakrotnie włączać i wyłączać mieszanie.
6. Gdy masa będzie „na oko” gładka dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej, wyłączyć mieszanie, masę przełożyć do większego naczynia.
7. Do masy dodać rodzynki ze skórką pomarańczową. Odciek zachować.
8. Symbolicznie i ostrożnie (żeby nie rozgnieść rodzynek) zamieszać.
9.  Ubić sztywną pianę z białek, dodać do masy serowej i ostrożnie wymieszać. 
10. Masę przełożyć do tortownicy, tortownicę wstawić do pieca.
11. Włączyć grzanie na pełną moc, a po osiągnięciu ok. 200°C przestawić na „utrzymuj ok.180°C”.
12. Piec do upieczenia – złoty na wierzchu, ponad godzinę. W czasie pieczenia odciek uważnie, co do kropli przelać do butelki po wódce.

Pierwsza degustacja:
– odcieku po 3 tygodniach (po przesączeniu);
– sernika po wystygnięciu do 37°C.

Wersja „light”:
Namaczanie rodzynek przeprowadzamy w mieszanie ½ objętości soku wyciśniętego z pomarańczy + ½ objętości wódki – wtedy odciek łączymy z resztą czystej wódki.