Pomidorowa

(2 porcje)
Podpalić pod wodą do sparzenia czterech pomidorów. Przygotować (obrać i umyć) dostępną włoszczyznę w ilości nieprzesadnej, a wręcz symbolicznej.
Do garnka kapnąć oliwy i dodać łyżeczkę masła, ustawić na małym ogniu. Dodać drobno posiekanej ostrej papryki, przykryć. Włoszczyznę ciąć, wrzucać do tłuszczu, mieszać, przykrywać, nie przypalić.
Następnie odbierać ze skórki sparzone pomidory, ciąć w poprzek na pół potem każdą połówkę na osiem części, wrzucać do warzyw pamiętając o mieszaniu i przykrywaniu. Po dodaniu wszystkich posolić, dodać suszonej bazylii. Jeżeli na początku nie dodano siekanej ostrej papryki to teraz dodać sproszkowanej i/lub pieprzu. Pozwolić im pyrkać przez ok. 5 min.
Dodać ok. szklankę gorącej wody, gotować a jednocześnie z jajka, soli, odrobiny kurkumy i ok. 2 łyżeczek mąki zrobić żółciutkie lane ciasto.
Lane ciasto wlać cienkim strumieniem do mocno wrzącej zupy, zamieszać, zagotować, przykryć, zgasić. Odczekać co najmniej 10 min. przed spożyciem.
Jeżeli jest dostępna świeża bazylia to oddać jej (pociętej) tuż po ostatnim zagotowaniu. W takim przypadku można nie dodawać suszonej po posoleniu.
Ilość mąki użytej do przygotowania lanego ciasta ma bezpośredni wpływ na jego twardość i na „sytość” zupy.

Ziemniaczana

Ziemniaki, marchew, seler i pietruszkęb2ap3_thumbnail_z2.JPG

pociąć b2ap3_thumbnail_z1.JPGwedług fantazji, dodać majeranku, soli, zalać 500 cm³ wody, przykryć i podpalić.
Gotować na małym ogniu.
Po upływie ok. 10 min od zawrzenia zupy z niewielkiej ilości słoniny zrobić skwarki, dodać łyżkę/dwie mąki i przesmarzyć. Zdjąć z ognia i rozmieszać z ok. 150 cm³ zimnej wody, czyli zrobić zasmażkę.
Zasmażkę dodać do wciąż gotującej się zupy, wymieszać, sprawdzić słoność, popieprzyć, dodać pokrojonej zieleniny, zgasić i zostawić przykryte na ok. 10 min.

Karkówka na lnie

Do rondla dać liście laurowe,b2ap3_thumbnail_1.jpg

b2ap3_thumbnail_2.jpgposypać siemieniem lnianym przełamanym w młynku do pieprzu.

Na tym położyć jedną warstwę karkówki w plastrach (1,5 cm).b2ap3_thumbnail_3.jpg

Mięso posypać pieprzem ziołowymb2ap3_thumbnail_4.jpg

b2ap3_thumbnail_5.jpgdać na maleńki płomień.
Po ok. 30 min. mięso przewrócić, b2ap3_thumbnail_6.jpgposolić i grzać kolejne 30 min. Po „przewrocie” kontrolować ilość wody, w razie potrzeby podlewać. 
b2ap3_thumbnail_7.jpgCzyli w sumie jadalne po 1 h grzania. Z kaszą lepsze.

Pieczarkowa przypalona

Do suchego, pustego garnka wrzucić pokrojone na 8 części pieczarki, posolić, grzać, nie przesadzać z mieszaniem. Mają puścić sok, który ma odparować.
Gdy zaczną się złocić z jednej strony zdjąć z ognia, dodać pokrojonej cebuli i masła. Mieszając grzać dalej. Po zmięknięciu-zeszkleniu cebuli dolać wody.
Gotować ok. 5 min, skorygować zasolenie, popieprzyć, zaprawić śmietaną.
Podawać z osobno ugotowanym makaronem.
Uwaga: dużo wody – zupa, mało – sos 😉

1 lipca

1 lipca pokroić 12 zielonych orzechów włoskich („z łupami”), wymieszać z miodem lub przesypać cukrem i zostawić na tydzień. Po tygodniu zlać sok, orzechy zalać 0.5l spirytusu.
Po tygodniu spirytus zlać do soku a orzechy zalać 0.5l wody. Po tygodniu zlać wodę do soku ze spirytusem. Po kolejnym tygodniu ostrożnie (żeby nie ruszyć osadu) przelać mieszaninę do innego naczynia.
Pierwsza degustacja po kolejnych 4 tygodniach.

Na ściankach „zbiorczego” naczynia też zbiera się osad, w zasadzie niezmywalny. Czyli naczynia są „jednorazowe”.

  • Można zmienić kolejność – najpierw zalać spirytusem, potem dodać cukier (lub 250g miodu), a na koniec wodę.
  • Jeżeli objętość użytego naczynia nie pozwala na użycie 0,5l cieczy to można zalewać porcjami (zalać spirytusem do przykrycia orzechów, po tygodniu zlać, wlać kolejną porcję spirytusu ewentualnie uzupełniając pierwszotygodniowym wyciągiem) zachowując sumarycznie podane objętości)

Rodzynkówka albo sernik

1. Do 200 g rodzynek dodać 500 cm³ wódki i zostawić „na noc” czyli na co najmniej 12 h, a maksymalnie 24 h. Zachować butelkę po wódce.
2. Na sito wysypać skórkę pomarańczową, a na skórkę „wylać” namoczone rodzynki. Oczywiście tak, żeby sito nie dotykało odcieku i nie uronić ani kropli odcieku.
3. Tortownicę wyłożyć papierem do wypieków.
4. Do naczynia (komory roboczej) robota kuchennego wstawić ostrze – śmigło i wrzucić 700g sera, 200 cm³ cukru, paczkę cukru waniliowego,  kostkę masła, 7 żółtek (białka zachować).
5. Włączyć mieszanie (cała moc). Ser może być wstępnie pokrojony na mniejsze kawałki, a można początkowo kilkakrotnie włączać i wyłączać mieszanie.
6. Gdy masa będzie „na oko” gładka dodać 2 łyżki mąki ziemniaczanej, wyłączyć mieszanie, masę przełożyć do większego naczynia.
7. Do masy dodać rodzynki ze skórką pomarańczową. Odciek zachować.
8. Symbolicznie i ostrożnie (żeby nie rozgnieść rodzynek) zamieszać.
9.  Ubić sztywną pianę z białek, dodać do masy serowej i ostrożnie wymieszać. 
10. Masę przełożyć do tortownicy, tortownicę wstawić do pieca.
11. Włączyć grzanie na pełną moc, a po osiągnięciu ok. 200°C przestawić na „utrzymuj ok.180°C”.
12. Piec do upieczenia – złoty na wierzchu, ponad godzinę. W czasie pieczenia odciek uważnie, co do kropli przelać do butelki po wódce.

Pierwsza degustacja:
– odcieku po 3 tygodniach (po przesączeniu);
– sernika po wystygnięciu do 37°C.

Wersja „light”:
Namaczanie rodzynek przeprowadzamy w mieszanie ½ objętości soku wyciśniętego z pomarańczy + ½ objętości wódki – wtedy odciek łączymy z resztą czystej wódki.

Grysik do rosołu (2 porcje)

Do 160 cm³ zimnej wody wsypać 40 cm³ kaszy manny, dodać soli, pieprzu, siekanych liści z selera i/lub pietruszki. Ciągle mieszając zagotować i gotować ok. 90 s. Gorące rozprowadzać równymi warstwami na dnach głębokich talerzy, po wystygnięciu-zastygnięciu naciąć w równoległoboki. Albo łyżeczką zrobić na talerzach kupki.

Zalewać bardzo gorącym rosołem.

Ogórcanka

Można zacząć od podsmażenia pokrojonego boczku lub kiełbasy. Można użyć rondla, w którym przygotowywano kiełbasę smażoną z cebulą. Można dać masła albo zamiast wody wsiąść rosół. W każdym razie – na szklankę cieczy dać 2 łyżki czerwonej soczewicy, zagotować i gotować 10 min.
Dodać krojonego selera, liść laurowy, majeranek i zagotować.
Dodać pokrojone ziemniaki (raczej dużo) i gotować 10 min.
Wlać tyle szklanek wody spod kiszonych ogórków ile było początkowo cieczy, popieprzyć. Zagotować. Można na zakończenie zaprawić śmietaną.
Jak się łatwo domyśleć efekt końcowy bardzo zależy od jakości wody spod kiszonych ogórków 😉

Jaja siedzą w pomidorach

Na dużą patelnię dać trochę oleju, pokrojony „koniec” wędliny i pokrojoną cebulę.
Po zeszkleniu cebuli dodać 4 pokrojone pomidory (przesądni mogą je najpierw sparzyć i oskórować). Sól, 2 łyżeczki słodkiej papryki, suszoną bazylię. Dusić pod przykryciem 10 min. Co jakiś czas zamieszać i rozgniatać kawałki pomidorów.
Po 10 min. odkryć i odparowywać przez kolejne 10 min. Dodać pieprz i ząbek czosnku (kroić „w powietrzu” nad patelnią). Kontynuować mieszanie i rozgniatanie.
Po odparowaniu wygarnąć w pomiarach „dołek” i wbić do niego jajko. I tak samo posadzić jeszcze 3 jajka. Przykryć, po 2 minutach wyłączyć grzanie, nie odkrywać, odczekać jeszcze 3 minuty. Chodzi o osiągnięcie stanu: białko ścięte – żółto płynne.

Placki z jabłkami

Szklankę kefiru wymieszać z 2 żółtkami i dodawać po łyżce mąki (mieszając) aż przestanie się zlewać z łyżki a będzie spadać.
Dodać pianę z 2 białek i trochę cynamonu, wymieszać.
Jabłka obrać, pokroić na grube plastry, wyciąć nasiona, obtoczyć w mące i zanurzyć w cieście.
Dać na gorący olej z masłem, smażyć powoli.